Paryż – Dakar

02 Lis 2016 - Brak komentarzy - by Artur Skrzydło

Paryż – Dakar

02 Lis 2016 - Brak komentarzy - by Artur Skrzydło

Pomimo, że nazwa działa niezwykle na wyobraźnie, to od razu uprzedzam (jeśli ktoś naiwnie jeszcze miał wątpliwości) – nie, nie będziemy szaleć za kółkiem. Choć tempo akurat może być tu słowem kluczem, bo jak efektywnie zagospodoraować ostatnie dwa tygodnie urlopu w tym roku ? My narazie wiemy tylko jak zagospodarować. Senegal czeka na nas już z otwartymi rękami 🙂  A że lecimy przez Paryż to aż nie można nie było użyć najpopularniejszego skojarzenia.

Właśnie z czym się kojarzy Wam Senegal? Oprócz znanego wyścigu. Spokojnie, nam też z niczym specjalnym. Dlatego jedziemy się przekonać co kryje te niewielkie państwo Afryki zachodniej. Znowu weźmiemy Was w podróż na czarny ląd. I to nie tylko w przenośni … bo naprawdę kogoś zabieramy 😀 Jedziemy z nami Michał,  kumpel od zawsze (no dobra, od studiów), świadek z naszego wesela. Nowe doświadczenie, pewnie trochę więcej stresów ale za to na 100% więcej humoru i mniej nudy. Zawsze w trójkę też raźniej.

Muszę przyznać, że tym razem naprawdę podeszliśmy do wyjazdu prawie że spontanicznie. Nasz plan jest bardziej ogólny niż plan naprawy polskiej dziury budżetowej. Może być naprawdę ciekawie, bo kraj jest francuskojęzyczny. A my ni w ząb francuskiego. Liczę po cichu, że Michał przypomniał sobie już liczebniki :d Damy jednak na pewno radę – w Peru bez hiszpańskiego daliśmy to i tutaj musimy dać. Nie jest jednak oczywiście tak, że jedziemy zupełnie w ciemno. Wiemy, że Senegal słynie z plaż, paru ciekawych parków narodowych, podobno bardzo klimatycznego Saint Louis, różowego jeziora czy paru innych. Islam jako dominująca religia, przyjaźni ludzie. Jak się już jednak znudzimy jednak to i może zawitamy do Gambii, gdzie też jest co robić. I nie mówię tu tylko o rajskich plażąch wypełnionych turystami wysłanymi przez Rainbow Tours. Można gdzieniegdzie podpatrzeć hipopotamy, krokodyle, albo po prostu zgubić się na targu w Bandżulu.

To się rozmarzyłem 🙂 Wracam jednak do rzeczywistości. Mamy tak niewiele czasu, że nie ma co planować. W końcu to Afryka, i tak każdy plan weźmie w łeb. Plan jest jeden, dobrze się bawić, jak najwięcej chłonąć i nie przestraszyć Michała na śmierć, żeby jeszcze chciał z nami kiedyś jechać. A w międzyczasie popstrykać jeszcze parę fajnych fotek. W naszą podróż Paryż-Dakar ruszamy już w piątek wieczorem, a w stolicy Senegalu, będziemy wieczorem w sobotę. Afryko – wracamy ! 🙂

Blogowanie według Podróżujemy se

... że nepal Fransuła

Powrót z tej strony.

2018
Czerwiec
02

Gili gili

Maj
19

Boskie Bali ?

Kwiecień
12

Potęga wulkanu

08

Merbabu

06

A cup of Java

Luty
26

Ziemia Święta

18

Szalom !

2017
Październik
31

Senegal i Gambia - praktycznie

Czerwiec
19

Kwiecień
01

Ninja na skuterze

Marzec
28

Czuka !

21

Vietlove

20

Hue hue hue

14

Niezły Sajgon

Styczeń
12

Wrażenia z Senegalu

2016
Listopad
21

Toubaby w podróży

16

Gambia

15

Giri giri

13

Baobab city

11

... że nepal Fransuła

02

Paryż - Dakar

Październik
01

Blogowanie według Podróżujemy se

Wrzesień
08

Wiedeń na weekend

Sierpień
17

Film z Peru

Czerwiec
24

Huacachina

21

Cordillera Blanca

21

W cieniu wulkanu

16

Colca

15

Brrrrrrr

11

Macchu Pichu

09

Limo w Limie

06

Pierwsze w Amsterdamie, by jeździć na Lamie

02

Miesiąc miodowy

Marzec
16

Mój mały "świat"

Luty
24

Enoralehu

Styczeń
06

Simien - How To

2015
Grudzień
23

Etiopia

Listopad
13

13 months of sunshine

10

Magia Etiopii

05

Ras Dejen

04

When the dreams come true

04

Simien

Październik
29

Uśmiech w podróży

29

Przywitanie z Afryką

23

Początek nowej przygody

21

Film ze Sri Lanki

Wrzesień
24

Home, sweet home

17

Follow the sun

16

5 o'clock

13

Historia pewnego spaceru

10

Kamyczek

08

Pierwsze wrażenia

06

Dłuuuga droga

04

Witaj świecie ;) !

04

Mamy logo !

04

Jedziemy na Sri Lankę !

Sierpień
30

Kambodża